wtorek, 16 lutego 2016

Uczę się blogowania od nowa. Witajcie ponownie.

Hej wszystkim!!!



Przeraża mnie fakt, że ostatniego posta dodałam tutaj w lipcu... Przecież tak lubiłam pisać, jak i czytać Wasze komentarze oraz przeglądać blogi. Ale był ku temu konkretny powód - w wakacje pracowałam niemalże codziennie od rana do wieczora, a pod koniec września moje życie zupełnie się zmieniło. Z maleńkiej wioski przeprowadziłam się do miasta. Co prawda niedużego, no ale... Mogę zdradzić, że jest to Koszalin :) Przeprowadzka związana była z rozpoczęciem studiów. Właściwie to do prawie ostatniej chwili wahałam się co do tego jaką uczelnię wybrać, gdyż dostałam się również na pedagogikę na  Uniwersytecie Szczecińskim i bezpieczeństwo narodowe na Pwsz w Gorzowie Wielkopolskim. Wybór ostatecznie padł na Politechnikę Koszalińską. Studiuję tam pedagogikę, a specjalnością, którą wybiorę na drugim roku będzie pedagogika wczesnoszkolna i przedszkolna. Dlaczego wybór padł na Koszalin, skoro miałam szansę na dużo większy i dający szersze możliwości Szczecin? Ano dlatego, że Koszalin znajduje się ok 50 km od mojego rodzinnego domu, podczas gdy Szczecin ok 120. Należę do osób bardzo związanych ze swoją rodziną, a nawet i zwierzętami, więc cieszę się, że mogę często tutaj wracać. Nie mogę pominąć faktu, że wybór ten padł również, a może i przede wszystkim ze względu na mojego ukochanego. Nie wyobrażamy sobie związku na odległość, która aktualnie jest równa zero, ponieważ mieszkamy w tym Koszalinie razem. Moje życie diametralnie się zmieniło. Na o wiele, wiele lepsze. Z początku bardzo bałam się studiowania, myślałam że sobie nie poradzę. Jednakże oficjalnie mogę powiedzieć, że pierwszy semestr zaliczony i to nawet bardzo ładnie :) Aktualnie cieszę się jeszcze kilkoma dniami wolnego i stąd mój powrót na bloga. Tytuł posta chyba mówi sam za siebie. Mam parę pomysłów na posty i będę je skrobać w miarę możliwości, ponieważ głównie zależy to od czasu. Mam nadzieję, że brak weny nie dopadnie mnie zbyt szybko.

czwartek, 30 lipca 2015

Maska do włosów z zieloną glinką BingoSpa - opinia.

Witajcie! :)

Dziś nadszedł czas na opisanie ostatniego produktu od BingoSpa. Będzie nim maska do włosów z zieloną glinką. Pierwszy raz spotykam się z zawartością glinki w produkcie do włosów. A że zieloną znam, ponieważ kilkakrotnie lądowała na mojej twarzy, tym bardziej byłam ciekawa jej działania na włosach.

sobota, 25 lipca 2015

Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi BingoSpa - recenzja.

Witam wszystkich ;)

W to sobotnie, upalne popołudnie przygotowałam dla Was recenzję błotnego peelingu do twarzy z kwasami owocowymi od BingoSpa. Muszę przyznać, że nieco obawiałam się słowa "kwasy", ponieważ nigdy takowych nie używałam. Jak się okazało, moje obawy były bezpodstawne. Moją opinię o tym produkcie przeczytasz niżej :)

niedziela, 12 lipca 2015

Zakupy maj-czerwiec ;)

Hej wszystkim! ♥

Jako, że mamy już niemal połowę lipca, nadszedł czas na pokazanie Wam moich majowo-czerwcowych zakupów. Część pochodzi z Rossmannowych promocji -49%, inne są zamówione przez internet (znalazłam na Allegro sprzedawcę posiadającego szeroką gamę kosmetyków w konkurencyjnych cenach) Jedna rzecz pochodzi z wizażowego testowania. Jeśli jesteście ciekawe nowości to zapraszam do oglądania zdjęć :)

Lovely Color wear long lasting, pomadki w pisaku