czwartek, 30 lipca 2015

Maska do włosów z zieloną glinką BingoSpa - opinia.

Witajcie! :)

Dziś nadszedł czas na opisanie ostatniego produktu od BingoSpa. Będzie nim maska do włosów z zieloną glinką. Pierwszy raz spotykam się z zawartością glinki w produkcie do włosów. A że zieloną znam, ponieważ kilkakrotnie lądowała na mojej twarzy, tym bardziej byłam ciekawa jej działania na włosach.

Kilka słów od producenta:
"Zielona glinka pochodzi ze skał krzemionkowo-aluminiowych. Zawiera ok. 20 różnych soli mineralnych istotnych dla organizmu, takich jak: sole krzemu, magnezu, wapnia, potasu, fosforu, sodu oraz wiele mikroelementów i pierwiastków śladowych, m. in. selen, molibden, cynk. Zielona glinka jest wydobywana spod ziemi z głębokości ok. 70m co gwarantuje jej naturalną czystość.

Posiada wspaniałe właściwości:
dezynfekujące,
absorpcyjne,
gojące. 

 Maska BingoSpa z zieloną glinką działając na skórę głowy wchłania nadmiar łoju z powierzchni skóryi oczyszcza „zaczopowane” ujścia mieszków włosowych. Przywraca naturalną równowagę skóry głowy, daje uczucie ulgi i świeżości. Zamyka łuskę włosa, wzmacnia cebulkę i końcówki włosa."

MOJA OPINIA:

Zaczynając od opakowania - produkt znajduje się w wygodnym, odkręcanym plastikowym "słoiczku", dzięki czemu można wydobyć produkt do końca. U mnie już widać dno, także czas na recenzję :D Maska ma kremową konsystencję, ale jest ona nieco za rzadka, więc trzeba użyć jej więcej i często spływała mi z włosów, a to wpływa na mniejszą wydajność. Maski zawsze nakładam na włosy na minimum 30 minut. Nigdy krócej, bo chcę aby miały one czas zadziałać. 


No i właśnie tutaj z tym działaniem jest dość średnio. Na moich suchych i zniszczonych włosach maska nie zdziałała cudów. Nie pomogła zbytnio w ich rozczesaniu, po użyciu były one nieco wygładzone, ale nie był to efekt jakiego oczekiwałam. Zazwyczaj na skórę głowy nic nie nakładam z obawy o szybsze przetłuszczenie czy wypadanie włosów, ale zdarzyło mi się kilkakrotnie nałożyć tą maskę na skalp i nie wyrządziła ona krzywdy. Myślę, że przy podrażnieniach czy przesuszeniach zielona glinka miałaby zbawienny wpływ. Ogólnie mogę polecić ten produkt od BingoSpa, ale raczej do włosów normalnych/przetłuszczających się.

SKŁAD: 


Maskę dostaniecie >> TUTAJ <<

Posiadacie tą maskę? 
A może używałyście innego produkt do włosów od Bingo?

POZDRAWIAM ♥

8 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam takiej maski. Z Bingo mam tylko błotną maseczkę, ale do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt, pierwszy raz spotykam się z tą firmą :))
    Pozdrawiam, stylstynka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny blog i piekne zdjęcia a ja zapraszam do mnie http://angelikao-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie maski BingoSpa nie specjalnie się sprawdzają :/

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie używałam masek tej firmy ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie używałam masek tej firmy, ale może się skuszę ;)
    WHATEVER SEA - KLIK

    OdpowiedzUsuń

* Odwiedzam blogi wszystkich komentujących i staram się odwdzięczać za komentarze :) *