poniedziałek, 5 maja 2014

Kozie mleko po raz pierwszy :)

Hej, hej! :) 

Najpewniej właśnie w tej chwili zaczynam pisać maturkę z polskiego, więc z pewnością się domyślicie, że post został dodany automatycznie. Ale do rzeczy. O co chodzi z kozim mlekiem po raz pierwszy? A mianowicie o to, że ostatnio używanym przeze mnie masłem do ciała był produkt firmy Fennel.



Producent mówi o nim: 
Masło do Ciała Kozie Mleko to niezwykle bogata formuła składników, która łączy nawilżające właściwości mleka koziego z naturalnym bogactwem masła shea.
Ten niezwykły balsam głęboko wnika w skórę, przywraca jej elastyczność, odżywia ją i pomaga utrzymać stały poziom nawilżenia.

Co ja mogę powiedzieć po kilku tygodniach stosowania?
Produkt znajduje się w odkręcanym, plastikowym opakowaniu o pojemności 200 g. Widnieją na nim urocze kózki :) Dodatkowo zabezpieczone jest folią, którą łatwiej było usunąć niż w peelingu, o którym pisałam >> TUTAJ << :D Konsystencja masła jest dość gęsta, ale normalnie się rozprowadza. Producent pisze na opakowaniu, iż ze względu na konsystencję krem może się nieco dłużej wchłaniać, ale ja na szczęście nie zauważyłam nic podobnego. Zapach jest bardzo przyjemny, jakby kremowy i długo się utrzymuje - za to duży plus. Jeśli chodzi o działanie, to masło fajnie nawilża i sprawia, że skóra jest się miękka i gładziutka. Niweluje uczucie ściągnięcia, które czasami towarzyszy mi po kąpieli. Nie pojawiło się po nim żadne podrażnienie, czy niechciane niespodzianki, jakie często spotykają mnie po różnych balsamach. Myślę więc, że nada się zarówno do skóry normalnej, jak i suchej/wrażliwej. Regularna cena jest trochę wysoka, bo jest to około ponad 20 zł. Jednak jeśli masło będzie w promocji, to prawdopodobnie jeszcze u mnie zagości. :)


Używałyście tego masła, lub podobnego produktu z kozim mlekiem? :)

_______________________________

Kochani, założyłam fanpage'a na FB, 
zapraszam do polubienia :)

(klik w zdjęcie poniżej)

8 komentarzy:

  1. ja używałam kiedyś krem do rąk z kozim mlekiem od Ziaji - całkiem fajnie się sprawdzał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zamiar się zaopatrzyć też w jakiś krem do rąk z Ziaji :)

      Usuń
  2. Fajnie wyglada kremik, ja nie używałam żadnego jedynie widziała z Ziaji na półkach

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie miałam okazji,ale wyglada ciekawie :)
    sisterrforever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. super że się sprawdził i nie podrażnił :-)

    OdpowiedzUsuń

* Odwiedzam blogi wszystkich komentujących i staram się odwdzięczać za komentarze :) *