czwartek, 1 maja 2014

Ciepłe bandaże antycellulitowe na ciało - cóż to za wynalazek?

Witajcie :) 

Przychodzę dziś do Was z opinią o oryginalnym (moim zdaniem) produkcie firmy Marion. Są to ciepłe bandaże antycellulitowe na ciało. Przybliżę nieco ten produkt, podając opis producenta:

"Intensywny zabieg na ciało w postaci bandaży nasączonych płynem wywołującym efekt ciepła, które wspomaga działanie wygładzające i napinające skóry. Zabieg zawiera kombinację substancji antycellulitowych (wyciągi z bluszczu, skrzypu, alg, cynamonu i imbiru oraz karnitynę i kofeinę), które:
• wspomagają redukcję rozstępów i cellulitu
• stymulują krążenie krwi
• pobudzają procesy regeneracji tkanki łącznej
 wzmacniają naczynia krwionośne
 pomagają w produkcji kolagenu"

Moja opinia:
Bandaże umieszczone są w trwałym, foliowym opakowaniu. Bardzo łatwo je stamtąd wydostać. Kiedy je otworzyłam, moim oczom ukazały się dwie materiałowe rolki. Poczułam również intensywny i przyjemny zapach. Chwilę później przystąpiłam do działania. Postanowiłam użyć bandaży na uda, umieściłam je na umytej i dokładnie osuszonej skórze. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ się odwijały. Poprawiałam je kilka razy, ale pod koniec (należy trzymać je 20 minut) i tak jeden z nich całkowicie się rozwinął. Musiałam stać przez cały ten czas, ponieważ bandaże są mocno nasączone płynem wywołującym efekt ciepła. Na początku po założeniu nic nie czułam. Po upływie kilku minut pojawiło się lekkie rozgrzewanie i mrowienie.


Upodobałam sobie podkładkę pod myszkę jako tło do zdjęć :D

Kiedy już minął zalecany czas, zdjęłam bandaże całkowicie i wmasowałam pozostałości produktu. Wtedy odczułam silniejsze ciepło i zobaczyłam, że skóra jest super napięta i przede wszystkim mega wygładzona. Byłam zaskoczona tak fajnym efektem. Ze względu na otrzymany rezultat kupiłabym ten produkt ponownie, ale gdyby był to sam płyn, np. w postaci balsamu czy żelu. Forma bandaży jest całkiem pracochłonna :/ Ogólnie mogę polecić produkt, jeśli macie trochę czasu :)


Pozdrowionka ;*
_______________________________


Kochani, założyłam fanpage'a na FB, 
zapraszam do polubienia :)

(klik w zdjęcie poniżej)


15 komentarzy:

  1. też mam te bandaże, ale nie próbowałam jeszcze, tylko, że ja mam chyba na zimno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brr, na zimno to zdecydowanie nie dla mnie :D

      Usuń
  2. ciekawią mnie te bandaże ;)
    ale faktycznie wydają się czasochłonne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można sróbować jak ma się nieco wolnego czasu :)

      Usuń
  3. chciałam kupić ale ze względu na czasochłonność odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam aż tak widocznego cellulitu na szczęście, ale jak kiedyś dopadnie mnie ten problem to będę pamiętała o tych bandażach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe pomysły na notki :)
    Tego typu blogów jest pełno, jednak znajdują się jakieś wyjątkowe ;D

    Jednak co do wyglądu, dla mnie za różowo trochę :)

    Ale opisywanie i styl postów jest bardzo fajny :)

    Zapraszam http://infinite-dreams-andy.blogspot.com/
    +Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze fajne, ale mi chyba cierpliwości zabrakło by. :) Po 2 czuła bym się jak mumia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli spotkam to kupię i wypróbuję, u Ciebie pierwszy raz czytam o tym bandażu.

    OdpowiedzUsuń
  9. zainteresowały mnie te bandaże:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się nad zakupem takich bandaży, lecz w wersji chłodzącej :D

    OdpowiedzUsuń

* Odwiedzam blogi wszystkich komentujących i staram się odwdzięczać za komentarze :) *